miejskapolka | W pogoni za naturą
22
single,single-post,postid-22,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-6.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.3.4,vc_responsive
qode interactive strata

27 sie W pogoni za naturą

Charakter wnętrza w dużym stopniu oprócz mebli, faktur i kolorów kreują dekoracje. Jak przystało na wnętrzarską maniaczkę uwielbiam ozdoby. Czasem wystarczy coś dołożyć, zmienić położenie albo wymienić na nowe, a wnętrze zaczyna żyć drugim życiem.

Wychodzę z założenia, że dom powinien zmieniać swoje oblicze w ciągu roku. Wiosna to świeżość, jasne kolory, pierwsze kwiaty; lato przyprawia o zawrót głowy bogactwem barw, marynistycznych dodatków, muszli; jesień skrzy się złotem i turkusem, wreszcie zima i niezliczone ilości wypalonych świec, zapach cynamonu, wełna…

Skłamałabym gdybym napisała, że nie lubię wyszukanych dekoracji. Niestety ozdoby sygnowane nazwiskiem znanego projektanta potrafią słono kosztować. Cena markowych dekoracji często wymusza kilkumiesięczne zaciskanie pasa. W tym trudnym czasie pogoni za marzeniami wnętrza nie muszą świecić pustką! Wystarczy rozejrzeć się dookoła i stworzyć dekorację z tego co akurat wpadnie w nasze ręce. Ja wyszłam do ogrodu. Poniżej zamieszczam przepis na minimalistyczną dekorację DIY.
 Przepis na dekorację „Wspomnienie lata”
  • 1 metalowa taca (może być wyciągana podstawa tortownicy jak u mnie),
  • 5 upalonych świec w naturalnym kolorze,
  • garść płaskich kamieni,
  • 1 szyszka,
  • wakacyjne muszle,
  • kamień szlachetny (polecam zajrzeć do szkatułki),
  • gałązki iglaków,
  • 1 doniczka gliniana,
  • sukulent.
Tego typu dekoracje nie dość, że uwodzą autentycznością to są łaskawe dla portfela. Cieszą równie mocno jak zakup markowego wazonu…

Ściskam!

1Comment

Post A Comment